II Poligon Zimowy Borne Sulinowo 2013

Zgodnie z  założonym planem II Poligon w Bornem Sulinowie miał być zimowy. Natura niestety pokazała nam swoje mało przewidywalne oblicze. Dzień rozpoczęcia imprezy – 1 lutego powitał nas  nie bardzo wiem jaką aurą-jesienną czy wiosenną? Temperatura powyżej 2 stopni, padający co rusz deszcz. Po śniegu ani śladu. Miłośnicy ekstremalnych, zimowych warunków zlotowych jednak pojawili się na obozowisku. Wieczorem było ich już ponad 400. Wiadomo, powodzeniem  zaczęła się cieszyć hala namiotowa mieszcząca „Kasyno Zlotowe”. Ta wypełniła się szybko po brzegi pojemności. Sobotni poranek 2 lutego okazał się łaskawszy. Spadło nieco śniegu, zrobiło się biało. Poligon zatem  można już było uznać za „zimowy” .Docenili to nasi uczestnicy, których coraz liczniejsze grupy zaczęły się meldować na polu i w „Sztabie Zlotu”.

W sumie w ewidencji sztabowej odnotowano 577 uczestników (w tym 16 dzieci), 55 pojazdów  militarnych i16 militarnych motocykli. Część uczestników przyjechała pojazdami cywilnymi. Było tego 48 plus jeden motocykl i  przyczepy mieszkalne. Nie zabrakło też gąsienic reprezentowanych przez samobieżny zestaw plot Gepard na podwoziu Leoparda,  dwóch egzemplarzy Volvo BV 202., oraz PTS.

Z obserwacji organizatorów wynika jednak, że nie wszyscy uczestnicy zgłosili się w Sztabie i w zlocie w sumie brało udział około 700 osób.

Większość uczestników II Poligonu Zimowego wystraszyła się chyba przewidywanej mroźnej pogody i wynajęła sobie noclegi w pensjonatach na terenie miasta. Nie zabrakło na szczęście wytrwałych, którzy woleli obozować na polu zlotowym w namiotach. Chwała im za to !

Nazwisk tych spod namiotów wymieniać nie będziemy – po co inni mają się wstydzić. Na zdjęciach widać, kto wytrwał na polu…

Sobotni „rajd terenowy” wyruszył o godzinie 10 i chociaż droga nie była typowo zimowa, to roztopy spowodowały poważne utrudnienia. Do celu rajdu- bunkrów na Górze Śmiadowskiej co prawda dotarły wszystkie spośród  32 pojazdów, ale łatwo nie było. Spod Góry Śmiadowskiej załogi 18 pojazdów wyruszyły na szlak „Zimowego Rajdu  Na Orientację”.

Na trasach  prowadzących przez Silnowo, Piławę, Liszkowo, Jeziorną, Starowice i Brzeźno załogi musiały posługując się GPS-em , odnaleźć określone współrzędnymi miejsca, w których na kartach uczestnika należało odcisnąć specjalną pieczęć. Wszystkie załogi rajd ukończyły .Miejsce pierwsze, z czasem 1 godzina 04 minuty zajęła załoga w składzie: Grzegorz Nalewajek (kierowca) i Kamil Maziarz (pilot) na samochodzie Man.

Miejsce drugie, z czasem 1 godzina 10 minut , na samochodzie Land Rover Defender zajęła załoga Marek Szymborski jako kierowca i Maciek Musiał – pilot.

Miejsce trzecie przypadło w udziale dwom załogom: Wojtek Gorgol (kierowca) i Kacper Grzelak (pilot) na samochodzie Uaz 469 oraz Sławomir Bartkowiak (kierowca) i Paweł Niemir (pilot) na Hyundai Galloper. Wszyscy uczestnicy rajdu zostali uhonorowani przez organizatorów odpowiednimi nagrodami i pamiątkowym dyplomami.

Duże zainteresowanie uczestników zimowej imprezy wzbudziła pogadanka , ilustrowana unikalnymi fotografiami o historii poligonu i miasta Borne Sulinowo przeprowadzona w sobotę o godz. 18 w „Kasynie Zlotowym” przez Pana Dariusza Czerniawskiego, historyka, kierownika Budynku Kulturalno-Oświatowego z Izbą Muzealną w Bornem Sulinowie. Większość prezentowanych zdjęć z okresu niemieckiego nie była jeszcze nigdzie publikowana, co czyniło pogadankę jeszcze ciekawszą.

Czas po wykładzie uczestnicy spędzili w koleżeńskiej atmosferze, przy muzyce w wykonaniu borneńskiego zespołu „K 2”. Zabawa, mimo błota zaścielającego część „podłogi” hali namiotowej była przednia i trwała do późnych godzin nocnych z soboty na niedzielę. Nic więc dziwnego, że w niedzielę, 3 lutego, już tylko nieliczni wyjechali swoimi pojazdami na „tankodrom”..

Po godzinie 12.30 nastąpił czas  pożegnań i odjazdów. To jest zawsze przykre, zakończmy więc na tym relację.

Prezes
Stowarzyszenia Miłośników Militarnej Historii
Bornego Sulinowa
Bogumił Turowski

Galeria

organizatorzy